Próchnica,  Stomatologia dziecięca

Co zrobić gdy dziecko nie chce otworzyć ust u dentysty?

Wizyta u dentysty nierzadko jest stresująca dla dorosłych pacjentów, a co dopiero dla tych najmłodszych przeżywających swoje pierwsze spotkanie z gabinetem stomatologicznym. Bardzo często taka wizyta kończy się płaczem i brakiem współpracy ze strony dziecka. We wcześniejszym wpisie pisałam co zrobić żeby zapobiec wykształceniu lęku stomatologicznego, dzisiaj napiszę o tym jak sobie poradzić z maluchem, który bardzo się boi.

W pierwszej kolejności trzeba przełamać lęk

Gdy do mojego gabinetu trafia dziecko, które zaczyna płakać już od wejścia i nie ma możliwości uzyskać żadnej współpracy, to moje dalsze postępowanie zależy od stanu dziecka. Jeżeli potrzebuje pilnego leczenia i jego stan jest ciężki, to nie ma wyboru i trzeba wysłać takiego pacjenta na leczenie w znieczuleniu ogólnym. Ale traktuję to jako ostateczność.

Natomiast jeżeli mogę sobie pozwolić na odroczenie leczenia do czasu, aż dziecko będzie się czuło komfortowo, to przepisuję hydroksyzynę do przyjęcia przed następną wizytą. Jest to bardzo łagodny lek uspokajający, który może być przyjmowany już od pierwszego roku życia. Ma za zadanie wyciszyć lęk i pomóc przełamać strach, a oprócz tego ma działanie przeciwwymiotne. Na następnej wizycie skupiam się na adaptacji dziecka do nowej sytuacji, pozwalam mu się zapoznać z gabinetem i używanym sprzętem. Opisując poszczególne przedmioty stosuję porównania do różnych zwierząt (np. wiertarka stomatologiczna to zła bzycząca osa, która straszy i wyrzuca robaczki atakujące ząbki). Najczęściej moje działanie ogranicza się do umycia ząbków i fluoryzacji, czasem u nieco starszych pacjentów dodatkowo lakuje jednego zęba. Na tej wizycie przede wszystkim zależy mi na zdobyciu zaufania dziecka i pokazaniu, że nie musi być strasznie.

Jeżeli na kolejnej wizycie udaje się wyleczyć ząbka, to super. Natomiast jeśli dziecko dalej jest niepewne i strachliwe to następnym krokiem jest zastosowanie sedacji podtlenkiem azotu, potocznie zwanym gazem rozweselającym.

Sedacja gazem rozweselającym jako rozwiązanie dla lękliwego dziecka

Za granicą sedacja podtlenkiem azotu jest powszechnie stosowana, u nas póki co to rzadkość. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, pozwalające całkowicie przełamać lęk i uzyskać pełną współpracę ze strony dziecka. Jedynym problemem jest zachęcenie malucha do oddychania przez maseczkę założoną na nos, a cały sprzęt do sedacji nie wygląda zbyt przyjaźnie. Z tego powodu zawsze daję rodzicowi maseczkę do sedacji do domu, żeby dziecko się nią bawiło i poćwiczyło oddychanie.

 

Sedacja ma za zadanie:

✔uspokoić pacjenta,
✔znieść niepokój oraz strach,
✔znieść odruch wymiotny
✔jest szczególnie przydatna u osób chorujących na astmę, padaczkę oraz hemofilię

W trakcie przebiegu całej procedury dziecko jest świadome, choć trochę „buja w chmurach”, grzecznie wykonuje polecenia, prowadzi względnie normalną rozmowę i może być w lekkiej euforii (jak sama nazwa wskazuje – to gaz rozweselający). Po zaprzestaniu podawaniu gazu praktycznie od razu dziecko wraca do siebie i może wstać, czasami tylko lekko kręci im się w głowie. Zawsze staram się ograniczać zabieg do 45 minut, rodzic jest przez cały czas obecny.

Przeciwwskazania do sedacji wziewnej:

❌ przeziębienie (+ dwa pierwsze tygodnie po chorobie)
❌ przerost migdałków i zaburzenie drożności górnych dróg oddechowych
❌ choroby płuc
❌ niedobór wit. B12 i kwasu foliowego
❌ brak współpracy pacjenta (musi oddychać przez maseczkę i wykonywać polecenia)

Zaleca się spożycie lekkiego posiłku 2 godziny przed zabiegiem, głodówka nie jest wymagana. Sedacja wziewna podtlenkiem azotu jest dobrze tolerowana przez pacjentów. Działania niepożądane są rzadko spotykane, niekiedy mogą się pojawić nudności i wymioty (najczęściej w przypadku sedacji trwającej ponad godzinę).

Koszt sedacji w trakcie zabiegu stomatologicznego to około 150-200zł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *